środa, 11 lutego 2015

Sernik na zimno "Philadelfia"

Pyszny, lekki sernik na zimno.





Składniki:

Spód
  1. 200 - 250 g słodkich ciastek owsianych
  2. 100 g masła
Ciasto
  1. 3 dl śmietany kremówki
  2. 3 dl gęstej śmietany 18%
  3. 200 g serka typu Philadelfia
  4. 2,5 dl wody
  5. 100 g cukru pudru
  6. 1 paczka galaretki cytrynowej
  7. 1 łyżeczka cukru waniliowego
Wierzch ciasta
  1. 1 paczka galaretki malinowej lub truskawkowej
  2. 2,5 dl wody
Dodatkowo na serduszka
  1. 1 paczka galaretki malinowej lub truskawkowej
  2. woda 
Wykonanie:
  1. Jeśli zamierzasz zdobić ciasto serduszkami, rozpuść galaretkę w gorącej wodzie. Użyj 3/4 wody z przepisu  (na opakowaniu galaretki). Wylej galaretkę na małą blachę i odstawić do stężenia. Następnie za pomocą foremek do ciasteczek, wytnij ostrożnie serduszka z galaretki.
  2.  Ciasteczka owsiane rozdrobnij w robocie kuchennym (można je też rozwałkować w woreczku foliowym lub rozdrobnić przy pomocy moździerza). 
  3. Masło roztopić, wlać do rozdrobnionych ciasteczek, zagnieść razem. Wyłożyć na tortownice (24 - 26 cm) , ubijając do dna. Włożyć do lodówki do wystudzenia.
  4. Galaretkę cytrynową rozpuścić w 2,5 dl gorącej wody i odstawić do wystudzenia. 
  5. Śmietanę 18%, cukier puder, cukier waniliowy oraz Philadelfia ubić razem.
  6. Śmietanę kremówkę ubić na krem, dodać ostrożnie wcześniej ubitą masę śmietankową. Na koniec dodać galaretkę cytrynową, najlepiej gdy zaczyna się ścinać. 
  7. Całość wylać na wcześniej przygotowany spód z ciasteczek.
  8. Jeśli chcemy ułożyć serduszka na masie, odstawić sernik na chwilę do wystudzenia. Nie za długo, gdyż wtedy będziecie musieli wycinać miejsce na serduszka. Serduszka najlepiej położyć na masę, gdy ta zaczyna tężnieć, tak aby serduszka nie wpadłaby do środka.
  9. Po około godzinie na masę serową można wylać ostatnią galaretkę.
  10. Na gotowy sernik musimy poczekać od 4 do 6 godzin.


Walentynki. Czym TO się je? 11-17.02.2015

2 komentarze:

  1. Oj, chyba warto poczekac te 6 godzin...
    Uwielbiam serniki na zimno!
    :)

    Milo, ze bierzesz udzial w akcji walentynkowej na Mikserze!
    Kasia
    www.lejdi-of-the-house.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kroiłam ciasto po 4 godzinach (dosłownie, co do minuty). Luki stał z zegarkiem w ręku przy lodówce :-)

      Usuń